Piątkowe popołudnie, 23 stycznia 2026 roku, przyniosło dramatyczne wydarzenia, które zapadną w pamięć mieszkańcom okolicy. Na jednej z prywatnych posesji doszło do niebezpiecznego incydentu – zapłonął samochód ciężarowy z naczepą. Sytuacja była bardzo dynamiczna, a ogień zajął pojazd w mgnieniu oka, stwarzając poważne zagrożenie.

Natychmiastowa reakcja służb ratunkowych

Reakcja strażaków była błyskawiczna. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, ratownicy, wyposażeni w niezbędny sprzęt ochronny, natychmiast rozpoczęli akcję gaśniczą. Użyto dwóch prądów piany ciężkiej, aby zminimalizować siłę płomieni i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia. Praca była intensywna i pełna wyzwań, co potwierdziło nieoczekiwane rozerwanie się opony, podkreślając niebezpieczeństwo całej sytuacji.

Współdziałanie jednostek strażackich

W akcji wzięły udział cztery zastępy straży pożarnej – zarówno z Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej. Ze względu na duże zapotrzebowanie na wodę, konieczne było jej regularne dowożenie z pobliskiej remizy. To kluczowe działanie umożliwiło utrzymanie nieprzerwanego strumienia wody i skuteczną walkę z żywiołem.

Profesjonalizm i oddanie strażaków

Dzięki profesjonalizmowi i determinacji strażaków, udało się opanować sytuację, zapobiegając większym zniszczeniom. Ich poświęcenie i umiejętności są nieocenione w takich momentach, a społeczeństwo może być pewne, że w obliczu zagrożenia jest ktoś, kto z odwagą i bez wahania stanie do walki z ogniem.

Źródło: facebook.com/kppspglogow